czwartek, 13 stycznia 2011

04. Małe samochody, małe silniki, mała moc - dlaczego?

04. Małe samochody, małe silniki, mała moc - dlaczego? staryjaponiec
Zapewne niektórym ludziom znany jest fakt, że samochody produkowane w Japonii, oprócz ogranicznika maksymalnej prędkości (180 km/h), od lat 80 XX wieku do 2004 roku miały ograniczoną moc do 280 KM ze względu na wysoką liczbę śmiertelnych wypadków (tzw. drugi okres "Kotsu senso"). Z resztą, wystarczy zobaczyć specyfikację samochodów JDM (na rynek Japoński) produkowanych w tamtym okresie, np. najbardziej znane - Honda NSX, Toyota Supra, Mazda RX-7, Subaru Impreza WRX STi, Mitsubishi Lancer Evolution, Mitsubishi 3000GT, Toyota Soarer itd., wszystkie w najmocniejszych seryjnych wersjach miały oficjalnie max 280 KM...




Ale np. Supra i 3000GT w specyfikacji USDM i EDM (na rynek Stanów Zjednoczonych i Europy) miały już 320 KM. Z drugiej strony, były też takie wynalazki jak np. Subaru Impreza w specjalnej i limitowanej wersji (399 egzemplarzy na rynek Japoński), mam na myśli kultowe JDM 22B STi, które w 1998 r. miało moc... 350 KM, jednak znalazłem informację, że specjalne / limitowane wersje nie były objęte ograniczeniami mocy, ciekawe.
Tak czy inaczej, więcej na temat limitu mocy można przeczytać tutaj:

Oczywiście, samochodów z ograniczoną mocą było dużo więcej, nie tylko sportowe, ale i na przykład "zwykłe" sedany klasy średniej lub wyższej, z silnikami od 4 do 8 cylindrów.


Kolejnym "ograniczeniem" wielkości i mocy silników, były (i w sumie nadal są) różnego rodzaju opłaty (podatki, ubezpieczenia, itp., dokładnie tak jak piszę - w liczbie mnogiej), które faworyzują małe samochody. Tych opłat jest naprawdę sporo. Jeden z kilku podatków, naliczany jest w oparciu o pojemność silnika, oczywiście im większa, tym więcej się płaci, stawka jest zależna od prefektury (w każdej obowiązuje zasada, że za mniejszy silnik płaci się mniej). Np. w prefekturze Ibaraki na dzień opublikowania tego wpisu wygląda to tak (w przeliczeniu na PLN, kurs walut na dzień 13.01.2011r.):

silnik do 1.0L = 1052 zł
1.0L - 1.5L = 1230 zł
1.5L - 2.0L = 1409 zł
2.0L - 2.5L = 1605 zł
2.5L - 3.0L = 1819 zł
3.0L - 3.5L = 2069 zł
3.5L - 4.0L = 2354 zł
4.0L - 4.5L = 2729 zł
4.5L - 6.0L = 3139 zł
ponad 6.0L = 3960 zł

(dla samochodów starszych niż kilkanaście lat - niestety nie wiem dokładnie ile - stawka jest większa dodatkowo o 10%)

W przypadku kei carów jest to podatek od małych, lekkich pojazdów i wynosi... 256 zł (stawka zależna od miasta).

Kolejny podatek który trzeba opłacić, dotyczy masy pojazdu, płaci się go zawsze po badaniu technicznym, oczywiście im większy/cięższy samochód, tym większy podatek.

Również podatek od zakupu pojazdu (płatny po zakupie pojazdu), jest mniejszy w przypadku kei carów, niż reszty pojazdów.

Ubezpieczenie pojazdu, to kolejna strefa, gdzie kei cary są tańsze od reszty. Tak samo jak podczas płacenia mandatów i korzystania z autostrad.

Mało tego, w Japonii nie można zarejestrować samochodu, jeśli nie ma się wykupionego / własnego miejsca do parkowania (nie dotyczy to obszarów wiejskich). Jednak kei cary w większości przypadków są wyjęte spod tego obowiązku. Odnośnie cen za parkowanie, w dużych miastach - do 700 zł za miesiąc.

I tak dalej...

Także, jak widać, sporo tam tych udogodnień dla małych samochodów, nic dziwnego, że ludzie je wybierają.



Można również spojrzeć na to wszystko przez pryzmat klasy / autosegmentu, kolejna rzecz która pokazuje, jakie samochody preferowali / preferują Japończycy. Generalnie, najniższe opłaty są za samochody z grupy kei cars i microcars z silnikami nie większymi jak 660 cm3, gdzie wymiary nie przekraczają 3.4 m długości, 1.48 m szerokości i 2 m wysokości, a moc nie jest większa niż 64 KM. Wyższe opłaty są za samochody z kategorii kompaktowych (coś w stylu europejskiego autosegmentu C), czyli silnik nie większy jak 2000 cm3 oraz wymiary nie przekraczające 4.7 m długości, 1.7 m szerokości oraz 2 m wysokości. Ostatnia kategoria - w stylu autosegmentu D i lepszych, w której opłaty są najwyższe, to samochody z silnikami od 2000 cm3 oraz wymiarami nie przekraczającymi 5 m długości lub 1.8 m szerokości.

Jak widać, ostatnia kategoria, to dla niektórych (np. fanów Audi, BMW itp.) niemal podstawa przy wyborze samochodu, w sensie - na mniejsze i słabsze nawet nie patrzą. Natomiast u Japończyków wyglądało to zupełnie inaczej. Przeglądając historię japońskich samochodów, sporo jest małych kompaktów i kei carów z niewielkimi silnikami, więc nie sposób nie odnieść wrażenia, że to dosłownie inny świat w porównaniu np. do USA, gdzie V8 i 6 litrów w wielkim sedanie czy coupe, było na porządku dziennym, ze względu na brak jakichkolwiek ograniczeń, o wiele niższe ceny za benzynę itp.

Więc trzeba zaznaczyć i usprawiedliwić, że znienawidzone przez niektórych, małolitrażowe, japońskie silniki (także te o dużych mocach), czy generalnie japońskie małe samochody, jak również pogarda niektórych ludzi w stronę "małej mocy" np. NSX itp., to nie tyle kaprys konstruktorów, tylko w większym stopniu konieczność dostosowania się do prawa, ograniczeń, rynku (w tym również wysokie ceny paliw, w porównaniu np. do Stanów Zjednoczonych), itd. A przynajmniej tak mi się wydaje.

Wszystko powyżej, to tylko moja osobista interpretacja tematu (próba nr 2).





Źródła:

0 komentarze:

Prześlij komentarz