piątek, 5 lutego 2016

367. Zdjęcia #119: Toyota Celica V (T180).

367. Zdjęcia #119: Toyota Celica V (T180). staryjaponiec blog
Kilka z tych zdjęć, pochodzi jeszcze z poprzedniego dziesięciolecia. Są to fotki, na które trafiałem, kiedy zaczynałem się interesować japońską motoryzacją. Zawsze chciałem mieć ten samochód, nawet w wersji z silnikiem 1.6L... ale najlepiej oczywiście ST185. Rynek wtórny wciąż się kurczy, co jest naturalne i smutne jednocześnie.




niedziela, 17 stycznia 2016

365. Zdjęcia #118: Lexus SC300 & SC400 (Toyota Soarer) Z30.

365. Zdjęcia #118: Lexus SC300 & SC400 (Toyota Soarer) Z30. staryjaponiec blog
50 zdjęć Lexusa SC300 i SC400, w tym oczywiście japońskiego odpowiednika, czyli Toyoty Soarer. Myślę, że taka porcja wystarczy, na ukazanie tego samochodu z niemal każdej "strony", dla mnie osobiście ma on ciekawy potencjał, podoba mi się. Opis samochodu, znajduje się oczywiście w poprzednim wpisie.






wtorek, 5 stycznia 2016

364. Lexus SC300 & SC400 (Toyota Soarer) Z30.

364. Lexus SC300 & SC400 (Toyota Soarer) Z30. staryjaponiec blog
Przez niemal ćwierć wieku, Japonia miała tylko jednego przedstawiciela coupe/GT, z ośmiocylindrowym silnikiem. W przypadku reszty sportowych modeli, mniejszą ilość cylindrów kompensowano oczywiście poprzez zastosowanie doładowania i od lat 80 przynosiło to znakomite efekty. Jednak na początku lat 90 pojawił się samochód-ewenement dla japońskiej motoryzacji, czyli Lexus SC (trzecia Toyota Soarer), grand tourer z silnikiem V8. Cieszył się szacunkiem ze względu na jakość, solidność wyposażenie oraz silniki. Te cechy sprawiają, że do dzisiaj to kusząca opcja. Jest bardziej dostępny niż niektóre ikony JDM, kosztuje mniej niż kultowe japońskie samochody, brzmi bardziej rasowo od większości z nich, jak również jest od nich bardziej luksusowy i lepiej wyposażony. Nawet jeśli opisywany samochód nie zostawił po sobie takiego śladu, jak popularniejsze modele, to jednak moim zdaniem zasługuje na uwagę, stąd poniższy opis.



środa, 16 grudnia 2015

363. Japońska motoryzacja, to... #05: Kanjo (Kanjozoku).

363. Japońska motoryzacja, to... #05: Kanjo (Kanjozoku). staryjaponiec blog
Charakterystyczne dla japońskiej motoryzacji zjawisko, utożsamiane głównie z Hondą, które przez kilkadziesiąt lat istniało sobie w granicach kraju Kwitnącej Wiśni, napiętnowane nielegalem, wymieszanym z pasją i emocjami. Jednak społeczność Hondy żywiołowo wyszukuje wszystko, co wiąże ich samochody z japońskim rynkiem, stylem i kulturą, więc z czasem kontrowersyjne Kanjo stawało się coraz szerzej znane. Przedstawiam gościnny wpis, którego autorem jest Fanato.


sobota, 12 grudnia 2015

362. Filmy #076

362. Filmy #076 staryjaponiec blog
Wczoraj w końcu widziałem pierwszą generację Lexusa IS na żywo, w moim mieście. To na prawdę sukces. Przy okazji przypomniał mi się jeden onboard, japońskiej wersji tego samochodu, czyli Toyota Altezza. A drugi film, to "typowy" JDM, czyli... Nissan Cima z V8, podczas wyścigów dirt trial, niezła ciekawostka.




piątek, 27 listopada 2015

361. Zdjęcia #117

361. Zdjęcia #117 staryjaponiec blog
Typowa paczka trzydziestu zdjęć, z japońskimi samochodami. Staram się o lepszą selekcję fotek, ponieważ czasami za dużo mi się tego zbiera. Próbuje również (ponownie) znaleźć sposób, aby zdjęcia były od razu dopasowane do szerokości ekranu, dziwne dlaczego Google nie daje takiej opcji w panelu. Obecnie działa to tak, że domyślna szerokość to 640px (tzn. fotka jest przeskalowana), więc trzeba kliknąć na fotkę, aby wyświetliła się blogowa przeglądarka z pełnym rozmiarem... co w sumie chyba nie jest aż tak uciążliwe.


wtorek, 17 listopada 2015

360. Blog update #08

360. Blog update #08 staryjaponiecZacząłem nieco odświeżać wygląd bloga. Moja ulubiona, czarna kolorystyka, wg mnie ma mocne strony jeśli chodzi o przeglądanie zdjęć, które to zachowują wtedy więcej detali. Zdecydowanie pasuje na foto-bloga. Jednak na tym blogu, od jakiegoś czasu obserwuję pewną "dolegliwość", być może to tylko moje odczucie, ale tak czy inaczej, po przeczytaniu jakiegoś wpisu, nawet średniej długości, kiedy człowiek odrywa wzrok od monitora, widzi... cholerne pasy przed oczami. Zbyt wysoki kontrast między czcionką a tłem. Prawdopodobnie na urządzeniach przenośnych nie jest to tak widoczne. Próbowałem to niwelować, poprzez zmniejszanie "oczojebności", zastąpienie najjaśniejszej kolorystyki czcionki (białej) na nieco ciemniejszą i odwrotnie jeśli chodzi o tło, ale raczej nic się nie zmienia. Dlatego postanowiłem spróbować innej drogi. Szukałem koloru, który wg mnie, kojarzy się z jakąś taką... nostalgią, czym starym, aby jakoś próbować wpasować to w tematykę bloga o - jakby nie było - starych samochodach, być może takie zagranie niekoniecznie jest potrzebne, no ale takie miałem widzimisię, coś mnie nawiedziło ostatniej nocy. Po kilku próbach, wyszedł z tego taki właśnie lekko zżółkło-zielony motyw, który choć z początku nadawał się do poprawy, to jednak im więcej testuję, tym bardziej się do niego przekonuję, szczególnie przeglądając te długie wpisy. Po głowie chodzi mi jeszcze częściowe wykorzystanie motywu sepia, ale nie wiem czy ktoś nie posądzi mnie o "plagiat" japanesenostalgiccar.com, oczywiście z mojej strony byłoby to kompletnie niezamierzone, po prostu od dawna uwielbiam kolorystykę sepia. Niestety po raz kolejny muszę przerabiać wszystkie wpisy w których są odtwarzacze wideo, ponieważ zmienił się szablon, ułomność części specyfikacji HTML5 jest bolesna, no ale trudno, tym razem umieszczam wideo z pomocą tej strony http://embedresponsively.com/ oby sprawdziło się długowiecznie. Zrezygnowałem również ze zdjęcia w nagłówku, w dużej mierze to była taka moja propozycja dla odwiedzających bloga, aby podsyłali swoje fotki, jednak w ciągu roku dostałem może 2-3 zdjęcia, resztę musiałem szukać samemu, najczęściej nie dostając żadnej odpowiedzi od właściciela samochodu lub fotografa (w kwestii wykorzystania zdjęcia), więc póki co porzucam tą opcję. Poza tym, włączyłem szyfrowanie HTTPS dla bloga, jeśli dla kogoś wynikną z tego jakiekolwiek problemy, proszę o kontakt.

środa, 7 października 2015

358. Blog update #07

358. Blog update #07 staryjaponiec blog
Zdaje sobie sprawę, że blog wygląda na nieco opuszczony, widać to po ilości i jakości wpisów w tym roku, dwa wpisy na miesiąc, cóż, wstyd. Mają na to wpływ sprawy blogowe, czysto motoryzacyjne (ogólne), jak i kompletnie niezwiązane z motoryzacją. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ponieważ jeśli się rozpiszę, będzie to wyglądać niczym "ostatnia notka na blogu". Oczywiście zależy mi na zmniejszeniu tej absencji oraz dalszym prowadzeniu bloga, niż tylko wklejaniu zdjęć na facebooka i google plus.

Jednak nie będę już ukrywał, że moje jakiekolwiek zaangażowanie w motoryzację, bezpowrotnie nieco zmalało, i to z czasem będzie się raczej pogłębiać, nie wiem do jakiego stopnia. No ale pocieszam się faktem, że na obecną chwilę, nadal często potrafię się wciągnąć w to, co nadal mnie pasjonuje, tylko równie często nie jestem w stanie tego przelać na bloga. Tak czy inaczej, powiedzmy, że przynajmniej teoretycznie wszystko jest na dobrej drodze aby blog nieco odżył, jednak praktycznie, to jeszcze potrwa, muszę najpierw rozprawić się z kilkoma sprawami.

Dodatkowo, po raz kolejny wezmę pod uwagę formę (organizację) tego bloga, muszę ostatecznie uwolnić się z pewnych schematów, które szczerze mówiąc nie tylko okrutnie wydłużają czas powstawania wpisów, ale nawet odpychają mnie od tworzenia wpisów, więc mają pewien wpływ na ogólny, blogowy zastój. Oznacza to, że między innymi wszelkie wpisy będą teraz krótsze, niestety, ze wstydem wspominam o tym już chyba trzeci raz w ciągu ostatniego roku (a może i dłużej), jednak dotychczas to były trochę puste słowa, natomiast teraz, czas ostatecznie wypracować nowe schematy, co z kolei może być całkiem ciekawe.
I jeszcze taka ciekawostka. W 2014 roku, 15% wejść na tego bloga dotyczyło sprzętu przenośnego. Na dzień dzisiejszy, już niemal 30% ludzi wchodzi tu z tabletów, smartfonów itd., a rok jeszcze się nie skończył. Podejrzewam, że pod koniec 2016 r., te cyfry zaczną lekko dobijać do 50% Więc myślę, że ludzie wchodzący tu z urządzeń przenośnych, docenią krótsze i treściwe wpisy. Mnie również będzie z tym łatwiej.

Ale wszystko po kolei, najpierw sprawy bardziej istotne, niż blog.

sobota, 3 października 2015